komtur joannitów zmuszony został do postawienia straży dla zatrzymania ciała zmarłego mieszczanina, którego pochować chcieli franciszkanie.
Donacje Warto dodać, że nierzadko przedstawiciele bogatych rodów wybierali kościoły joannitów na miejsce wieczystego pochówku. W tym celu czynili nadania na rzecz kościoła lub fundowali ołtarze, pod którymi chcieli być pochowani. W takich przypadkach imię darczyńcy wpisywano do zakonnego nekrologu, a w kolejne rocznice jego śmierci odprawiano mszę za spokój jego duszy. I tak, na przykład, szczątki brata zakonnego Henryka von Zaschau pochowano w 1319 r. w kłodzkiej farze pod ufundowanym przez jego ojca ołtarzem. Podobnie Jan von Maltitz, który osobiście w 1322 r. ufundował tu ołtarz pod wezwaniem św. Marcina i Stefana, po zakończeniu żywota w 1359 r., został wpisany do nekrologu zakonnego, a jego zwłoki złożono pod ufundowanym ołtarzem. Bogaty kłodzki szlachcic Otto von Glaubitz w latach 1324–1332 przekazał joannitom jedną grzywnę na przygotowanie miejsca na nowy ołtarz, który uposażył 4 grzywnami czynszu. Jedna darowizna nie wykluczała drugiej, np. żona zmarłego w 1373 r.