Kazał również stracić swą córkę za to, że zagadnęła na ulicy przypadkowego młodzieńca, a także swą nałożnicę, która została przyłapana na piciu octli. Innym razem dwóch młodych wojowników królewskiego pochodzenia powróciło w bardzo ciężkim stanie z wojny, na której dokonali wielu bohaterskich czynów. Nezahualpilli kazał ich troskliwie leczyć, a kiedy wyzdrowieli, skazał na stracenie, ponieważ sfałszowali liczbę wziętych na wojnie jeńców. Około 1500 roku jego syn Huecotzincatzin, 16-letni wówczas młodzieniec i następca tronu, otrzymał nominację na naczelnego wodza (tlacatecatl) i przybył do pałacu ojca. Nezahualpilli był jednak zajęty i chłopiec, oczekując na audiencję, przechadzał się po pałacu i rozmawiał z różnymi osobami (w pałacu, prócz prywatnych apartamentów, mieściły się także liczne urzędy). Zagadnął także młodą dziewczynę i zaczął prawić jej komplementy. Okazało się, że dziewczyna była jedną z konkubin Nezahualpilliego i oskarżyła chłopca o rzekome napastowanie. Nezahualpilli skazał następcę tronu na śmierć.