Nie pomogła interwencja arystokracji i kapłanów, a żonie, która – prowadząc za ręce małe dzieci – rzuciła mu się do nóg i błagała o litość dla pierworodnego, odparł:

„Gdybym przebaczył, cóż rzekłby lud? Że prawa są dla poddanych tylko, ale nie dla królewskiego domu.”Osterloff, Wiesław, Zanim przyszli Hiszpanie, Nasza Księgarnia, Warszawa 1968, wydanie I, s. 317.

Nakazał publiczną egzekucję, zaś po niej przez 40 dni nie dopuszczał nikogo do siebie, opłakując śmierć ukochanego syna.

Żony Nezahualpilli miał wiele żon i ponad 2000 nałożnic, a najsłynniejszą była Dama z Tuli. Posiadała rozległą wiedzę i odznaczała się wybitnym talentem poetyckim, a także nieprzeciętną urodą. Uważa się, że Nezahualpilli spłodził 144 potomków. Pierwsze małżeństwo, zapewne ze względów politycznych, zawarł z siostrzenicą Tizoca, jednak już podczas wesela postanowił poślubić jej młodszą siostrę, co wkrótce uczynił. Synowie tych sióstr i Nezahualpilliego (Cacamatzin, Coanacoch i Ixtlilxochitl II) byli ostatnimi władcami Acolhuan. Nezahualpilli poślubił również córkę Axayacatla, Chalchiuhnenetzin. Wychowywała się ona od najmłodszych lat w Texcoco, a gdy osiągnęła pełnoletniość, zaczął ją odwiedzać Nezahualpilli. Często służebne zatrzymywały go, twierdząc, że Chalchiuhnenetzin jest chora i śpi.