Kontynuował działalność Mohyły na rzecz rozwoju metropolii kijowskiej oraz podniesienia jej do rangi patriarchatu autokefalicznego. Starał się przy tym uniezależnić metropolię od wpływów stauropigialnych bractw cerkiewnych i prawosławnych magnatów. Będąc metropolitą kijowskim, zachował zarząd eparchii mścisławskiej, mohylewskiej i orszańskiej. Bezskutecznie działał w sejmie na rzecz reaktywowania archieparchii połockiej (w Połocku funkcjonowała od 1596 jedynie administratura unicka). W 1650 uzyskał natomiast uniwersał króla Jana Kazimierza potwierdzający prawa prawosławnych do eparchii mścisławskiej i monasteru Przemienienia Pańskiego w Mohylewie.

W 1654 r. złożył oficjalny protest przeciwko postanowieniom ugody perejasławskiej, ponieważ nie chciał uznać nadrzędności Patriarchatu Moskiewskiego, pragnąc pozostać w jurysdykcji patriarchy Konstantynopola. W przeciwieństwie do Bohdana Chmielnickiego, odmówił (dwukrotnie) złożenia przysięgi poddańczej carowi Rosji. Nie asystował również przy ceremonii przysięgi złożonej przez Kozaków. Był zdania, że podporządkowanie eparchii kijowskiej Patriarchatowi Moskiewskiemu wywoła polskie represje wobec administratur pozostających w granicach Rzeczypospolitej.