W godzinach porannych Węgrzy stworzyli taktykę, wedle której mieli prowokować radzieckich zawodników. „Zdecydowaliśmy, że spróbujemy rozzłościć Rosjan poprzez ich dekoncentrację”, mówił po latach Ervin Zádor. Węgierscy zawodnicy znali bardzo dobrze język rosyjski, gdyż uczyli się go w szkole. Mecz rozgrywany był w napiętej atmosferze, przez całe spotkanie dochodziło do obustronnych kopnięć i uderzeń. Łącznie sędzia ukarał w tym spotkaniu pięciu zawodników (trzech Sowietów i dwóch Węgrów). Sympatia zgromadzonej publiczności stała po stronie Węgrów, gdyż w dużej mierze składała się z węgierskiej diaspory. Każda ich próba ataku na bramkę radziecką spotykała się z licznymi brawami i okrzykami, z kolei próby ataku drużyny przeciwnej przynosiły mnogie jęki i gwizdy. Według radzieckich piłkarzy, szwedzki sędzia prowadził pojedynek na korzyść węgierskiego zespołu. Jurij Szlapin stwierdził nawet, że „sędzia robił wszystko, aby Węgrzy wygrali”.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Krew w wodzie · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.