Sam Richardson, mimo że niechętny dominacji amerykańskiej, niewiele mógł na nią poradzić. W tym samym roku alkadem miasta został amerykański porucznik Washington A. Bartlett, mianowany na to stanowisko przez Johna B. Montgomerego, a samo miasto w 1947 roku zmieniło nazwę na San Francisco. Gdy do miasta na pokładzie USS „Congress” przybył komodor Robert F. Stockton, skorzystał on z usług Richardsona jako pilota, nazywając go kapitanem portu. Oficjalnie w tej roli został w 1947 zastąpiony amerykańskim oficerem marynarki kapitanem Josephem L. Folsomem.
Podczas kalifornijskiej gorączki złota, gdy San Francisco było głównym miastem w okolicy, interesy Richardsona znacznie się rozwinęły, jednak niewiele później dotknęły go, jak wielu innych właścicieli ziemskich, problemy z nielegalnymi mieszkańcami na terenie jego posiadłości. W połączeniu z kilkoma nietrafionymi inwestycjami, na przykład budowie młyna na Rancho Albion, gdzie nie potrafił dowieść swoich praw do własności gruntu, jego finanse załamały się. Padł także ofiarą zagarnięcia ziemi przez Jose Yves Limantoura, a także stracił majątek na nieudanych planach inwestycji w rozwój San Diego.