Przed drugą wojną światową Dolina Ciemnosmreczyńska była często odwiedzana przez turystów, głównie polskich. Chodzono tutaj albo z przełęczy Liliowe przez Zawory, albo przez Wrota Chałubińskiego. Byli w niej m.in. Tytus Chałubiński, Franciszek Henryk Nowicki, Stanisław Witkiewicz, Kazimierz Tetmajer, Andrzej Strug, Mieczysław Karłowicz, Tadeusz Miciński, Ferdynand Goetel, Maria Jasnorzewska-Pawlikowska, Jarosław Iwaszkiewicz i inni. Biwakowano w niewielkim schronie Watra o wymiarach 3,5 × 2,5 m. Mimo spartańskich warunków tego noclegu turyści zachwycali się: ów potok w głębi jaru huczący nieustannie, spokój tego pustkowia zupełnego, wszystko to człowieka specjalnie nastraja. Poobwijani w pledy i peleryny leżymy patrząc w watrę. Witkiewicz opisał Dolinę Ciemnosmreczyńską w utworze Na przełęczy, Jan Kasprowicz w wierszu Krzak dzikiej róży. Po wojnie ruch turystyczny znacznie się tutaj zmniejszył w wyniku zamknięcia szlaków prowadzących z polskiej strony Tatr.

Dolina Ciemnosmreczyńska była także ulubionym miejscem polowań podhalańskich kłusowników na kozice, uważali oni tę dolinkę za jedną z głównych w Tatrach ostoi kozic. Wierzyli też, że zakopane są w niej skarby.