W 1947 wraz z rodziną powrócił do Polski. Od 15 września tego roku był zatrudniony w PLL „LOT”. Ze względu na ograniczone zaufanie władzy ludowej rzadko bywał w powietrzu, głównie wykorzystywany jako naziemny instruktor nawigator. W lutym 1954 w czasie kolejnej fali represji zwolniony z PLL „LOT” z wilczym biletem do jakiejkolwiek pracy. Przez 1,5 roku pracował dorywczo jako robotnik budowlany, a później jako magazynier w PKS. Wiosną 1957 dzięki październikowej odwilży mógł powrócić do pracy w PLL „LOT”, a w 1958 do latania. W dwa lata później jako jeden z pierwszych odbył przeszkolenie na turbośmigłowych samolotach Ił-18. W PLL „Lot” do czasu emerytury w 1975 r. wylatał ponad 7 mln kilometrów, spędzając ponad 12 tys. godzin w powietrzu. Poza pracą działał w Zespole Nawigacji PAN oraz Kole Lotniczym ZBoWiD przy PLL „LOT”. Będąc już na emeryturze wraz z kolegą pilotem Klemensem Długaszewskim, również wieloletnim pracownikiem LOT-u, został symbolicznym ojcem chrzestnym nowego samolotu typu Ił-62M, któremu nadano imię gen.