Planowano także wymordować polskich mieszkańców Terki. W tym samym czasie (w sierpniu 1944) na tereny Bieszczadów Zachodnich przybyła partyzantka sowiecka, dowodzona przez Polaka Mikołaja Kunickiego „Muchę”, z którą połączył się oddział Józefa Pawłusiewicza, stanowiący miejscową obronę dla ludności polskiej. Dzięki działalności Kunickiego, która polegała m.in. na rozsyłaniu pogróżek o ewentualnych akcjach odwetowych w przypadku powtórzenia się mordów, czystki prowadzone przez oddziały ukraińskie w Bieszczadach zostały w znacznym stopniu ograniczoneJ. Pawłusiewicz „Na dnie jeziora”, Warszawa 1981. Latem 1945 działalność UPA ponownie się zaostrzyła, jej bojówki często kwaterowały w Terce, a mieszkańcy wsi byli zmuszani do przymusowego zaopatrywania ich w żywność i odzież pod groźbą represji. 1 maja 1946 w Wołkowyi zlokalizowano 36 Komendę Odcinka z 8 Oddziału WOP, którego żołnierze często przebywali w pobliskiej Terce.

4 lipca 1946 bojówki OUN uprowadziły 5 mieszkańców Terki;