Od maja 1941 do listopada 1944 był kierownikiem miejskiego kina w Skierniewicach (przed wojną był tam szefem sztabu 18 pp), gdzie zatrudniał Prof. Jerzy Kulczycki, po wojnie wybitny neurolog, był jednym z ludzi, których Szandruk uratował przed wywózką do Rzeszy. Polaków poszukiwanych przez Niemców, dając im w ten sposób schronienie.

Wiosną 1941 znalazł się wśród ukraińskich oficerów, których Niemcy chcieli wykorzystać do tworzenia formacji wojskowych na wschodzie. Przebywał w Rumunii jako cywilny doradca Ukraińskiego Komitetu Centralnego w związku z przygotowaniami Niemców do ataku na ZSRR. Wkrótce po rozpoczęciu wojny niemiecko-sowieckiej zażądał dymisji, która została mu udzielona. Powrócił do Skierniewic. Wiosną 1943 odmówił objęcia funkcji szefa sztabu 14 Dywizji Grenadierów SS, utworzonej przez III Rzeszę z ukraińskich ochotników z Galicji.

W grudniu 1944, półtora miesiąca przed zajęciem Skierniewic przez Armię Czerwoną, został wezwany przez prezydenta URL na emigracji Andrija Liwyckiego do Berlina, gdzie po spotkaniu z gen.