Franza Brentano) stwierdzały natomiast, że są możliwe również sądy, nie będące kombinacją przedstawień, lecz prostym stwierdzeniem istnienia (bądź nieistnienia) danego stanu rzeczy. Twardowski był zwolennikiem tej drugiej koncepcji, starając się rozwinąć i poprawić filozoficzne tezy Brentano.
Twardowski przyjmuje od Brentano podział zjawisk umysłowych na przedstawienia, sądy i emocje. Przedstawienia nie są składnikiem sądów, lecz je umożliwiają. Wystarczy przy tym już jedno przedstawienie, a nie dwa jak w stanowisku powyższym. Trzecią zasadniczą różnicą jest klasyfikacja aktu sądzenia – jest on zjawiskiem psychicznym sui generis, gdy tymczasem w stanowisku allogenicznym, takimi faktami są jedynie przedstawienia, które są jedynie syntetyzowane, analizowane czy kombinowane.
Rozwijając tezy Brentano, Twardowski rozróżnia akt, treść i przedmiot sądu. Aktem sądu jest stwierdzenie lub zaprzeczenie. Treścią sądu jest określona rzeczywistość (istnienie bądź nieistnienie). Przedmiotem natomiast jest to czego istnienie (bądź nieistnienie) jest stwierdzane lub zaprzeczane. Dzięki takiej konstrukcji sądu unika Twardowski błędu, który popełnił Brentano, nie rozróżniając samego przedmiotu i jego przedstawienia.