W konsekwencji przedmioty istniejące w umyśle traktowane są na równi z przedmiotami istniejącymi w rzeczywistości pozaumysłowej i tak naprawdę nie można zaprzeczyć ich istnieniu.

Odnosząc się do idiogenicznych teorii sądów, Twardowski stwierdza, że ich niekompletność wynikała z faktu, że przedmiotem sądów są najczęściej różne relacje. Z tego powodu wnoszono, że sąd jest zjawiskiem złożonym z kilku przedstawień. Według niego jednak nie wyczerpuje to wszystkich możliwych aktów sądzenia. W przypadku bowiem kiedy stwierdzamy w prosty sposób, że coś istnieje (np. „Bóg istnieje”), mamy do czynienia jedynie z jednym przedstawieniem („Bóg”), które jest przedmiotem sądu. Takie zdania mają wskazywać, że teorie idiogeniczne są trafniejsze, tzn. tłumaczą szerszy zakres wypadków niż teorie allogeniczne.

Choć uznawano wkład Twardowskiego do teorii sądów, to jednak wytykano mu używanie błędnych etymologicznie nazw (idio- i allogenetyczne teorie sądów). Wskutek tej krytyki utrwaliła się inna ich forma: idiogeniczne i allogeniczne teorie sądów.

Światopogląd Znany był z antyklerykalnej postawy, choć nie był ateistą, lecz bezwyznaniowym teistą. Wierzył ponadto w nieśmiertelność duszy.