w karierze triple-double w fazie playoff.

Mecz 2. 5 czerwca 1991 r. w Chicago Stadium w Chicago.

Phil Jackson zdecydował się na śmiały krok w tym meczu, wystawiając w obronie Scottiego Pippena przeciwko Magikowi Johnsonowi, zaś Michaela Jordana naprzeciwko Vlade Divaca. Spowodowało to, że Magic zaliczył tylko 14 pkt i 10 asyst. Bohaterem Bulls był Horace Grant, który w pierwszej połowie zdobył 14 pkt, przy zaledwie 2 Jordana w pierwszych 20 minutach! Jordan jednak trafił zaraz potem 13 kolejnych celnych rzutów, a Bulls zaliczyli 17 z 20 rzutów w trzeciej kwarcie, pomimo problemów z faulami Jordana, który siedział wtedy na ławce. Gdy Michael wrócił przewaga Byków wynosiła już 16 pkt., a po jego powrocie doszło kolejnych 11. Bulls skończyli mecz z rekordem finałów w skuteczności z gry – 61.7%, a Michael Jordan zabłysnął efektownym layupem nad Samem Perkinsem.

Mecz 3. 7 czerwca 1991 r. w Great Western Forum w Los Angeles.