Według archiwów, niektórzy piłkarze Startu zeznali po wojnie podczas przesłuchania przez NKWD, że zostali zadenuncjowani na Gestapo przez trenera Ruchu, Gieorgija Szwiecowa. Według nich, trener był bardzo zdenerwowany po porażce Ruchu 0:8, dlatego poinformował Gestapo, że byli piłkarze Dynama byli członkami NKWD. Gestapo aresztowało ich jako potencjalnych agentów, którzy mogli organizować akty sabotażu w Kijowie. Ukraińscy historycy są przekonani, że ta wersja była prawdziwym powodem aresztowania, ponieważ trzej byli piłkarze Lokomotiwu grający w Starcie nie zostali aresztowani.

Jako pierwszy z uczestników „meczu śmierci” zginął Korotkych. Jego nazwisko znajdowało się na liście byłych agentów NKWD sporządzonej przez ukraińskich kolaborantów. Kiedy dowiedział się o tej liście, ukrył się. Według niektórych doniesień jego siostra bała się Gestapo i doniosła na niego. Podczas brutalnego przesłuchania gestapowcy zakatowali Korotkycha na śmierć.