Narracja o „meczu śmierci” zmieniła się w połowie lat 60. W czasach Leonida Breżniewa państwowa propaganda mocno podkreślała bohaterstwo radzieckiej ludności podczas „wielkiej wojny ojczyźnianej”. W rezultacie „mecz śmierci” został uznany za część wojennej historii Kijowa. W 1965 roku Rada Najwyższa ZSRR przyznała pośmiertnie Medale „Za Odwagę” czterem zawodnikom Dynama zamordowanym przez Niemców. Pięciu z żyjących zawodników (Bałakin, Honczarenko, Melnyk, Suchariew i Swiridowski) otrzymało Medale „Za zasługi bojowe”. Tiutczew zmarł w 1959 roku, zanim żyjący zawodnicy Dynama stali się bohaterami sowieckiej propagandy. Putystin nie otrzymał żadnego odznaczenia do swojej śmierci w 1981 roku. Według jego syna, nie chciał on powtarzać propagandowej wersji wydarzeń. Pod koniec lat 60. Honczarenko stał się postacią medialną i często powtarzał oficjalną wersję wydarzeń, ale po upadku reżimu sowieckiego zaczął zaprzeczać jej prawdziwości i w wywiadzie z 1992 roku przyznał, że nikt przed meczem nie zmuszał ich do przegranej.

Pomimo raportu KGB wyrażającego obawy dotyczące możliwej „gloryfikacji” żyjących piłkarzy, wśród których były osoby oskarżone o kolaborację, w 1971 roku w Kijowie wzniesiono dwa pomniki ku ich czci.