Za Sorelem i Proudhonem powtarzał, że w historii naprawdę twórczymi stają się tylko te warstwy i grupy, które posiadają stanowczą i silną moralność płciową, zaś etyka płciowa jest jedną z najbardziej zasadniczych kwestii życiowych, która wymaga niesłychanej oględności, gdyż łatwo jest tu bezwiednie przyczynić szkody nieobliczalne. Normy moralne Brzozowski traktował jako jeden z istotnych wytworów człowieka, służący opanowaniu przyrody – w tym przypadku własnych popędów
Jako krytyk literacki Brzozowski wymagał od pisarza zaangażowania w najważniejsze problemy narodu i ludzkiego społeczeństwa. Ganił wielu znanych pisarzy i poetów (m.in. Henryka Sienkiewicza) za zaściankowość umysłu. Cenił zaś i wytrwale przypominał twórczość Cypriana Kamila Norwida, jednocześnie podkreślając, że ówczesna moda na tego poetę jest zjawiskiem płytkim i omijającym najbardziej doniosłe aspekty jego twórczości, takie jak rola pracy i tworzenia w życiu ludzkim (swoją koncepcję pracy Brzozowski tworzył wyraźnie i świadomie, wzorując się na ideach Norwida).
Do myśli Brzozowskiego nawiązywali m.in.: Karol Irzykowski, Teresa Landy, Andrzej Trzebiński, Czesław Miłosz, czy Stanisław Ignacy Witkiewicz, jak też w swoich homiliach papież Jan Paweł II.