Losowanie wskazało jako ofiarę dla bóstw właśnie jego. Monte nie mógł się z tym pogodzić i jako wódz, zażądał kolejnych losowań. Jednak kolejne losowania wskazywały na Hirzhalsa, który po trzecim losowaniu pogodził się ze swym losem i sam z opuszczoną głową udał się na przygotowany stos. Herkus musiał patrzeć, jak jego przyjaciel płonie żywcem. Dwa lata później, w roku 1263 Montemin wyruszył z całą armią pruską na ziemię chełmińską. Wraz z dwoma zaprzyjaźnionymi wodzami Divanem (Barcja) i Skomandem (Jaćwież) wyruszył na ostateczną batalię z najeźdźcami. Herkus przez wiele lat zadawał bolesne klęski różnym europejskim oddziałom (m.in. czeskim, pomorskim, duńskim, polskim i niemieckim) które przybywały, by wspomóc krzyżaków, dzięki czemu zyskał sobie sławę wśród samych Prusów i stało się o nim głośno w całej Europie. Prusowie zajęli cały kraj zakonny, a krzyżakom zostały ostatnie trzy twierdze: Chełmno, Elbląg i Toruń. W 1263 r. doszło do jednej z największej bitew w historii Prus. Wiosną 1263 r.