Pojawia się Oront, który pragnie zostać przyjacielem Alcesta. Proponuje mu odczytanie własnego utworu – sonetu miłosnego, prosząc o szczerą ocenę jego wartości. Po lekturze dzieła Filint wyraża zachwyt nad nim, podczas gdy Alcest ostro je krytykuje. Po odejściu Oronta Filint ponownie robi mu z tego powodu wyrzuty.

Akt II W czasie spotkania z Celimeną Alcest krytykuje jej zachowanie względem mężczyzn. Robi jej wyrzuty za spotkania ze szlachcicem Klitandrem, jednak urok osobisty i zręczna mowa kobiety przekonują go wreszcie o jej miłości do niego. Kiedy jednak służący oznajmia nadejście innego zalotnika, Akasta, Celimena przyjmuje go bez wahania, mimo zastrzeżeń Alcesta. Pojawia się również Klitander. Dwóch mężczyzn razem z Celimeną podejmuje salonową grę w kreślenie uproszczonych „portretów psychologicznych” osób znanych im z salonów. Celimena, zachęcana przez Akasta i Klitandra, ironicznie opisuje kolejne osoby. Wtrąca się Alcest, stwierdzając, że pojawienie się którejkolwiek z nich zostałoby przyjęte przez zebranych w zupełnie inny sposób – krytykowana pod swoją nieobecność osoba byłaby obiektem zainteresowania i udawanego szacunku. Jego zachowanie zostaje przyjęte ze zdziwieniem, zwłaszcza gdy Alcest stwierdza, że szczerą prawdę należy mówić także o osobach, które się kocha.