Tymczasem Alcyd zachowuje w obliczu rychłej śmierci nieugiętą postawę, wzywa do modlitwy i zapowiada zwycięstwo chrześcijaństwa. Wreszcie ginie na arenie koloseum, rzucony dzikim zwierzętom, na oczach swojej matki, obecnej na trybunach.

Po śmierci Alcyda jego matka trwa pod bramą koloseum, po czym idzie za wozem wywożącym ciała zamordowanych do Tybru. Zrozpaczona patrzy na wodę, do której wrzucone zostały zwłoki Alcyda, po czym zaczyna modlić się do Jezusa Chrystusa. Uwierzywszy w to, za co zginął jej syn, również zaczyna publicznie głosić chrześcijaństwo.

Cechy utworu Neofici, mimo umiejscowienia akcji w Imperium Rzymskim, odnoszą się do sytuacji w Imperium Rosyjskim, do czego czytelną aluzją jest wzmianka o tym, że matka Alcyda, nie znając miejsca jego uwięzienia, poszukiwała go m.in. na Sybirze. Dzieło w ograniczonym stopniu oddaje realia i obyczaje rzymskie, skupiając się na budowaniu silnego kontrastu między walczącymi o prawdę chrześcijanami a okrutnymi możnowładcami i samym cesarzem, ukazanym w sposób karykaturalny i odrażający (w podobny sposób Szewczenko charakteryzował cara Mikołaja I w poemacie Sen). Przeciwstawione sobie zostają również różne warstwy społeczne.