Rok 1667 przyniósł Anglii jedną z najbardziej upokarzających klęsk, jakich doznała Royal Navy w swojej historii. Flota holenderska pod dowództwem admirała de Ruytera zaatakowała w dniach 2-4 czerwca zaskoczonych Anglików na rzece Medway. Flota angielska i infrastruktura lądowa stoczni w Chatham doznały ogromnych zniszczeń, szacowanych na 200 tysięcy ówczesnych funtów. Anglicy stracili m.in. trzy z posiadanych czterech okrętów liniowych I rangi, w tym "Royal Charles", który został zdobyty i odprowadzony jako trofeum do Zjednoczonych Prowincji. Okręt nigdy nie został użyty przez Holendrów, ponieważ okazało się, że jego zanurzenie jest zbyt duże jak na płytkie wody przybrzeżne oraz porty Zjednoczonych Prowincji (z tego samego powodu Holendrzy nie budowali tak dużych okrętów wojennych jak Anglicy, a największy z nich, "De Zeven Provinciën", miał kłopoty z korzystaniem z wewnętrznego portu w Amsterdamie, którego głębokość wynosiła wówczas tylko ok. 4,5 m).