zorganizowany został sojusz obronny książąt i miast protestanckich, nazwany związkiem szmalkaldzkim.

Ten sukces nie zadowolił jednak Filipa, który chciał rozszerzyć ligę protestancką także o Francję i Anglię – jako jedyny z ówczesnych książąt protestanckich myślał o reformacji w skali europejskiej, rozumiał też, że konieczna jest pomoc zewnętrzna w walce z katolickimi Habsburgami. Zdołał w 1532 r. doprowadzić do układu z Francją i dzięki uzyskanemu w ten sposób wsparciu finansowemu i dyplomatycznemu doprowadził do odzyskania utraconego księstwa Wirtembergii przez protestanckiego księcia Ulryka (co wzmacniało znaczenie protestantów w południowych Niemczech).

W tym jednak okresie jednak możliwość politycznego manewru Filipa znacznie się zmniejszyła z powodów osobistych. Filip prowadził dość swobodny, może nawet rozpustny tryb życia, czego efektem był syfilis, na który zapadł w 1539 r. Niemal jednocześnie postanowił się ożenić, nie zważając na obowiązujące wciąż małżeństwo z księżniczką saską. Nie dość, że było to małżeństwo morganatyczne, to dopuścił się bigamii, która stanowiła nie tylko wykroczenie poważne przeciwko zasadom religijnym (choć w tym zakresie Filip wyjednał sobie usprawiedliwienie teologów), ale także i przeciw prawu świeckiemu, którego egzekutorem był cesarz.