Przyspieszyli przygotowania do obrony, gdy Francja przystąpiła do wojny w roku 1778, jakkolwiek Francuzi początkowo byli bardziej zainteresowani wysłaniem wojsk do Ameryki i właściwe oblężenie zaczęło się, dopiero gdy do wojny przystąpiła Hiszpania.

Połączona flota hiszpańsko-francuska blokowała Gibraltar od strony morza, podczas gdy na lądzie wielka armia była zajęta budową fortów, redut, okopów, i stanowisk baterii, od strony których miał nastąpić atak. Gubernator Eliott sformował oddział strzelców wyborowych.

Wraz z nastaniem zimy roku 1779 garnizon zaczął odczuwać braki w zaopatrzeniu w świeżą żywność. Chleb był niemal niemożliwy do zdobycia i nie był dostarczany nikomu poza dziećmi i chorymi. Solone mięso i suchary (a i to w niewielkich ilościach) stały się podstawą wyżywienia wojska, przy czym od czasu do czasu dzienną rację żywnościową uzupełniały 4 uncje ryżu. Paliwo szybko zostało wyczerpane, a palenie ognisk było utrudnione, bowiem dostępne było jedynie przesycone solą morską drewno ze starych statków, które zatonęły w porcie. W tej sytuacji w szeregach zaczął szerzyć się szkorbut. Z biegiem czasu zapasy żywności malały zatrważająco, a racje dzienne stopniały do poziomu ledwo utrzymującego ludzi przy życiu.