Po upływie kolejnej godziny (Szczęsny nie zasygnalizował jasno, że doszło do porwania) obaj udali się do domu Piaseckich, skąd o uprowadzeniu poinformowano Bolesława Piaseckiego, przebywającego w swoim biurze. Ten od razu zatelefonował do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, żądając rozpoczęcia poszukiwań syna.

Poszukiwania uprowadzonego i kontakt z porywaczami Gdy komendzie miejskiej MO nie udało się ustalić personaliów posiadacza taksówki, którą uprowadzono chłopca, pracownik Paksu, Gustaw Kitzman, na polecenie Bolesława Piaseckiego udał się do miejskiego Wydziału Komunikacji. Tam dowiedział się, że auto należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego. To jednak także nie pozwoliło milicjantom na ustalenie nazwiska kierowcy. 22 stycznia wieczorem inny pracownik Paksu, Tadeusz Anderszewski, znalazł po bardzo krótkich poszukiwaniach samochód o rejestracji T-75-222 na ul. Nowy Świat. Kierowca został zatrzymany przez MO na ul. Wilczej.