odrzucono samą ideę Kongresu Patriotycznego, ale rozważano zbliżenie z Prusami (przymierze w zamian za Gdańsk i część Wielkopolski).

Wykorzystując m.in. Juliana Ursyna Niemcewicza w Polsce, a także agenta dyplomatycznego króla w Paryżu Filippa Mazzeiego, Piattoli rozpoczął starania o posadę w Polsce. Zbliżył się do Mazzeiego, pomagał mu w zdobywaniu książek i sztychów do zbiorów królewskich, informował o sytuacji w otoczeniu Lubomirskiej (jego stosunki z księżną znacznie pogorszyły się od chwili wyjazdu z Polski). W 1789 pośredniczył w pogodzeniu króla Stanisława Augusta z Sewerynem Rzewuskim. Zyskał przychylność króla i ostatecznie został poprzez Mazzeiego zaproszony na dwór; zatrudnienie nie objęło jednak (wbrew oczekiwaniom Piattolego) żadnego oficjalnego stanowiska, głównie ze względu na naciski stronnictwa magnatów; w ten sposób Piattoli, obdarzony zaufaniem zarówno Stanisława Augusta, jak i opozycji, mógł stać się pośrednikiem i w krótkim czasie stał się wpływową postacią na polskiej scenie politycznej. Przybył do Warszawy w listopadzie 1789. Spotkał się z oskarżeniami, jakoby w Paryżu w dniach wybuchu rewolucji podżegał do zamordowania Ludwika XVI i Marii Antoniny, i chociaż z zarzutu tego został oczyszczony przez świadków (m.in.