Lütkensa. Pomimo początkowych wątpliwości zgodził się i 15 października stawił się w Kopenhadze wraz ze swoim przyjacielem, Heinrichem Plütschauem, który miał wraz z nim udać się na misję.
Misja organizowana była chaotycznie i w pośpiechu. Początkowo planowano wysłanie jej do Indii Zachodnich lub na wybrzeże gwinejskie, ostatecznie zdecydowano się ją wysłać do Tranguebaru, duńskiej posiadłości w Indiach. O nieznajomości realiów misyjnych świadczy fakt, że planowano powrót misjonarzy po pięciu latach, co, przy uwzględnieniu czasy koniecznego na dotarcie i powrót, było czasem zdecydowanie niewystarczającym, chociażby ze względu na konieczność nauczenia się języka. Duchowieństwo duńskie było sceptyczne, a nawet wrogie wobec inicjatywy misyjnej, i niemieccy teolodzy nie zdali pierwszego egzaminu przeprowadzonego przez bp. Bornemanna. Na polecenie króla odbył się drugi egzamin, przeprowadzony przy obecności ks. Lütkensa, który Niemcy zdali, co pozwoliło na ordynację, która odbyła się 11 listopada. 29 listopada misjonarze odpłynęli na pokładzie okrętu „Sophie Hedevig” z portu w Kopenhadze. 9 lipca następnego roku dopłynęli do Tranguebaru.