Najbardziej znaną akcją S-2 była walka z sześcioma niemieckimi kutrami torpedowymi (Schnellbootami) na kanale La Manche w nocy z 21 na 22 czerwca 1942 roku. S-2 i S-3 wyszły na patrol w rejon francuskiego wybrzeża, lecz S-3 musiał wkrótce zawrócić z powodu defektu silnika. S-2 kontynuował samotnie patrol, podczas którego 38 minut po północy został poinformowany przez radio o wykryciu sześciu jednostek przeciwnika. Ze strony niemieckiej w morze wyszły kutry: S 67, S 70, S 104 z 2. Flotylli i S 48, S 63, S 64, S 109 z 4. Flotylli, przygotowujące się do ataku na brytyjski konwój przybrzeżny (być może jeden zawrócił do bazy). Dowódca S-2 dostrzegł wrogie jednostki około 1.05 i w celu uzyskania zaskoczenia zajął pozycję między nimi a brzegiem francuskim. Polacy otworzyli następnie w ciemnościach ogień, wprowadzając chaos w szyku S-Bootów, które, tracąc atut zaskoczenia, zrezygnowały z akcji. Według polskich relacji, ścigacze niemieckie usiłowały otoczyć polski okręt i także ostrzeliwały się nawzajem. Po kilkuminutowym starciu i wyczerpaniu podręcznej amunicji polski ścigacz wycofał się, mając tylko jedno uszkodzenie burty od niemieckiego pocisku, który wybił dziurę, ale nie wybuchł. Przestrzeleniu uległa też antena. W drodze powrotnej spotkał cztery brytyjskie ścigacze wysłane na pomoc.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — ORP S-2 · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.