Prawdopodobnie od jednego do trzech niemieckich kutrów odniosły lekkie uszkodzenia, być może także od własnego ognia, lecz brak jest ich potwierdzenia twierdzi, że na pewno jeden ścigacz został poważnie uszkodzony, co według niego znajduje potwierdzenie w archiwaliach – ale nie podaje żadnych szczegółów na poparcie tej tezy, ani o który ścigacz chodzi.
W nocy z 5 na 6 lipca 1942 roku S-2, płynący na czele pięciu ścigaczy, starł się w kolejnej krótkiej potyczce w obronie przybrzeżnego konwoju z niemieckimi Schnellbootami. 7 sierpnia wraz z S-3 osłaniał atak brytyjskich ścigaczy torpedowych na niemiecki konwój pod Calais. Według raportów pobitewnych udziałem polskich okrętów stało się zatopienie jednego i uszkodzenie następnego ścigacza przeciwnika, lecz porównanie ich z udostępnionymi archiwami strony niemieckiej wskazuje, że najprawdopodobniej doniesienia o tych sukcesach były przesadzone. 22 września S-2 oraz dwie jednostki brytyjskie zostały ostrzelane przez myśliwce Luftwaffe. Polski ścigacz pozostawał w akcji przez kolejne miesiące wojny, między innymi w grudniu 1943 roku wraz z S-1 przewoził dywersantów do Francji. Ostatecznie został wycofany z powodu zużycia 5 lipca 1944 roku i odstawiony w Devonport.