Choć lokacja miasta okazała się trwała, to jego rozwój zatrzymał się na poziomie bardzo lokalnego ośrodka wymiany handlowej. Po Ruszkowskich właścicielami Złoczewa byli Denhoffowie, Załuskowscy, Błeszczyńscy (od 50. lat XVIII w.), i Tarnowscy. Jednym z ostatnich właścicieli tych dóbr był Michał Dobrowolski, który zasłynął z tego, iż mimo że matka jego była Rosjanką, odmówił przed rosyjskim sądem zeznań w tym języku. W mieście zaznaczył się napływ ludności żydowskiej, która w XVIII wieku wzniosła tu synagogę. W wyniku II rozbioru Polski Złoczew znalazł się w 1793 w granicach Prus. Naczelnik Tadeusz Kościuszko wyznaczył Złoczew na miejsce wybuchu insurekcji w zaborze pruskim. Stąd powstańcy poszli do Sieradza, gdzie doszło do walk z Prusakami na rynku.

Złoczew w okresie potopu szwedzkiego Większość opisów z tego okresu wskazuje na ogromne spustoszenia dokonywane przez Szwedów. Działo się tak w Wieluniu, Łęczycy, Łowiczu i w Warcie. Podobny los spotkał także Złoczew. Według laudum ogłoszonego w Szadku 5 lipca 1655 miasto miało wyprawić 1 żołnierza z 50 domów i odpowiednio go wyposażyć.