Jesienią 1918 roku pilotując samolot został zestrzelony i aby ratować obserwatora, lądował przymusowo, przy czym doznał poparzeń i dostał się do niewoli niemieckiej.

Wojna polsko-bolszewicka Po zawieszeniu broni 11 listopada 1918 powrócił do Francji, po czym przyjechał do Polski w lutym 1919 w ramach misji ARA (American Relief Administration), która pod kierunkiem Herberta Hoovera niosła pomoc humanitarną zniszczonej Europie. Cooper przydzielony został do misji żywnościowej we Lwowie i włączył się do akcji humanitarnej, a ponadto odwiedzał okopy polskich żołnierzy usytuowane na pierwszej linii walk, czym zyskał sobie ich szacunek. Poznał gen. Tadeusza Rozwadowskiego, z którym rozmawiał o możliwości służby amerykańskich lotników po stronie polskiej. Cooper miał pewne związki z Polską, gdyż jego pradziadek pułkownik John Cooper walczył w bitwie pod Savannah u boku Kazimierza Pułaskiego i uważał go za przyjaciela. Pamięć o tym przekazywana z pokolenia na pokolenie spowodowała, że Merian Cooper postanowił spłacić Polsce dług wdzięczności. Pisał, że w rodzinie traktowano to jako nakaz. Był lotnikiem;