Ponadto niepokój analityków NATO zaczęło budzić zagrożenie dla istnienia stref bezpieczeństwa w Goražde i Sarajewie.

Dylematy polityczno-wojskowe Wydarzenia w Srebrenicy spotęgowały obawy państw zachodnich dotyczące bezsilności ONZ i aktualnych problemów wynikających ze sprawowania kontroli nad działaniami lotnictwa NATO. Po upadku enklawy Stany Zjednoczone zostały zmuszone do uporania się z bardzo poważnym problemem: czy zintensyfikować użycie lotnictwa w Bośni i Hercegowinie, a jeżeli tak, to w jaki sposób. W razie podjęcia działań jednostronnych możliwe było doprowadzenie do zatargów wewnątrz NATO, a być może nawet do jego rozłamu. Podobnie niekorzystny scenariusz mógł mieć miejsce w przypadku ONZ. Analitycy amerykańscy uwzględniali także możliwość pogorszenia dwustronnych stosunków utrzymywanych do tej pory przez wiele państw. Dodatkowe bardzo poważne trudności wynikały z podwójnego łańcucha dowodzenia, w którym każda decyzja o użyciu sił powietrznych musiała być zaakceptowana zarówno przez dowództwo wojskowe i polityczne NATO w Brukseli, jak i przez Sekretarza Generalnego ONZ w Nowym Jorku lub jego wysokiego przedstawiciela na Bałkanach. Zdaniem wielu ekspertów mogło to doprowadzić do nadmiernie ograniczonego użycia lotnictwa, a w skrajnych przypadkach do sparaliżowania prób jego zastosowania. thumb|gen.