Ocaleni z masakry oskarżali siły Ouattary. Według nich, czystki rozpoczęły się kiedy wojsko weszło do dzielnicy kontrolowanej przez zwolenników Gbagbo. Winę za masakrę organizacje międzynarodowe oskarżają obie strony. Rząd prezydenta Ouattary, oskarżył ONZ, że ich siły nie zapobiegły krwawej łaźni. 30 marca wojsko Ouattary zajęło stolice kraju Jamusukro i miasto portowe San Pédro. Tuż przed wkroczeniem wojska, zwolennicy Gbagbo uciekli z miasta. Ci którzy pozostali stawili niewielki opór, a niektórzy przyłączyli się do armii Ouattary.

Bitwa o Abidżan thumb|250px|Spalony samochód w Abidżanie Wieczorem 31 marca Nowe Siły weszły do Abidżanu, gdzie podjęły kolejny szturm. Wprowadzono godzinę policyjną trwającą od 22:00 do 7:00 czasu lokalnego (UTC+01:00). Ciężkie walki toczyły się przez cały dzień 1 kwietnia wokół pałacu prezydenckiego rezydencji Gbagbo w dzielnicy Cocody oraz obozu wojskowego. W walkach 1 kwietnia zginęła szwedzka pracownica ONZ. Siły Ouattary przejęły kontrolę nad państwową telewizją, a nad lotniskiem siły ONZ, które prowadziły misję pokojową UNOCI. Na lotnisku chronionym przez francuskich żołnierzy schronienie znalazło 1200 cywilów. 50 tys. żołnierzy, którzy wcześniej walczyli w armii Gbagbo, dezerterowało. W Gwardii Republikańskiej pozostało ok. 2 tys. żołnierzy i uzbrojonych ochotników.