Miał on często widywać stworzenie, nazywane przez siebie „salamandrą”, które jednak opisywał jako mające sierść. O rzekomych obserwacjach potwora z tego okresu pisały w 1896 „Glasgow News”.
Z lat 20. XX wieku pochodzą dwie relacje. W 1919 Margaret Cameron wraz z trójką dzieci zaobserwowała rzekomo potwora, który miał wyjść z lasu i zanurzyć się w wodzie jeziora w zatoce Inchnacardoch. Zgodnie z jej opisem, stworzenie miało ok. 6 metrów długości i poruszało się jak gąsienica. Natomiast w kwietniu 1923 Alfred Cruickshank, podczas jazdy wzdłuż jeziora Fordem T, miał zobaczyć na brzegu duże, garbate zwierzę, wysokie na ok. 2 metry, oddalone na ok. 15 metrów od obserwatora. Zgodnie z jego opisem, stworzenie miało cztery nogi przypominające te u słonia i duże stopy. Zwierzę miało szczeknąć ostro i zanurzyć się w wodzie.
W 1930 w „Northern Chronicles” ukazał się artykuł pt. Dziwna przygoda w Loch Ness, zawierający relację wędkarza Iana Milne’a, który w lipcu tego roku wraz z dwójką przyjaciół łowił ryby w zatoce Dores. W pewnym momencie ich oczom miał ukazać się obiekt mierzący 6,5 metra, który płynął zakosami.