Od początku XVI wieku produkcję stopniowo zaczęto przenosić na przedmieścia – Biskupią Górkę, Chełm, i Stare Szkoty. W tym okresie szereg browarów prowadzili Mennonici (np. rodzina Fischerów). Około 1620 przy wspomnianej już Hundegasse 11 zbudował sobie siedzibę cech browarników. W XVII wieku znacznie zmniejszyła się ilość produkowanego piwa – do około 50 tys. beczek. W okresie napoleońskim piwo uważano za napój najniższych warstw społecznych. Przebywający w Gdańsku Józef Ignacy Kraszewski zanotował, że "nie dane mu już było spróbować tego smaku, z którego kiedyś słynęło miasto". Sytuacja częściowo się odwróciła w XIX wieku - powstały nowe browary w Nowym Porcie, Oliwie, na Oruni, we Wrzeszczu, i Sopocie. W tym okresie najwięcej ich funkcjonowało przy ul. Korzennej (9), Szerokiej (8), Ogarnej (7), i w rejonie Targu Rybnego, ul. Rycerskiej i Grodzkiej, oraz Starej Stoczni (łącznie 6).
W tym samym czasie również importowano piwo, m.in. z Lubeki, Wismaru, Słupska, i Warmii, w okresie międzywojennym - m.in. z Warszawy (Haberbusch i Schiele) i Żywca (Browar w Żywcu).