..

Silny wiatr wkrótce rozniósł ogień na sąsiednie budynki przy Krupniczej oraz kilka położonych po drugiej stronie Młynówki. Na miejscu szybko pojawiła się straż pożarna oraz liczni mieszkańcy, którzy próbowali ugasić ogień lub przynajmniej uniemożliwić dalsze rozszerzanie się pożogi. W tym celu zaczęto zrywać dachy kolejnych budynków. Żywioł był jednak szybszy i w ciągu pół godziny spłonęło dziewięć drewnianych domów stojących w tym miejscu.

18 VII: ogień w centrum Niespodziewanie pożar z przedmieścia przeniósł się do centrum. Bardzo silny wiatr zaczął przerzucać zarzewia ponad okolicznymi ogrodami, jak i Plantami. Poza iskrami niósł płonące gonty i resztki rupieci nagromadzonych na strychach, tlące się ziarno z młyna oraz przepalone orzechy włoskie; .. Właśnie te ostatnie, wedle jednej z ówczesnych relacji, znacznie przyczyniły się do rozprzestrzenienia się pożaru:

Początkowo też niewiele osób, z racji słonecznej pogody, zdawało sobie sprawę z zagrożenia: