Reakcja dworu na przybycie mazarinetek Przyjechały do Francji grupami, dziewczęta miały w momencie przybycia od siedmiu do trzynastu lat. Ich wuj, kardynał Mazarin, pragnął by się pojawiły na dworze francuskim z kilku powodów. Po pierwsze, był zmęczony otoczeniem, francuska szlachta i dworzanie odnosili się do niego z wrogością, a on wiedział, że nie może im zaufać. Chciał się zrelaksować i porozmawiać w ojczystym języku, poznać najmłodszych członków własnej rodziny. Po drugie, chciał skorzystać z siostrzenic i siostrzeńców do umocnienia swojego dziedzictwo we francuskim społeczeństwie i historii. Jako duchowny nie mógł mieć jawnych dzieci, które mogłyby to zrobić.

Po przybyciu do Paryża, Anna Austriaczka, matka młodego króla Ludwika XIV, wzięła dzieci pod swoje skrzydła. Wszyscy młodzi krewni kardynała uczyli się razem z królem i jego młodszym bratem Filipem w Palais-Royal.