Twierdząc, że jego działania chronią mniejszość serbską zagrożoną przez rząd zdominowany przez bośniackich muzułmanów, Mladić nakazał oblężenie Sarajewa. Miasto przez ponad trzy i pół roku znajdowało się pod ostrzałem i było celem kampanii snajperskiej oraz artyleryjskiej. Wszystkie te działania kosztowały życie ponad 11 tysięcy cywilów. Kiedy bośniackie siły rządowe ruszyły, aby zabezpieczyć połączenie drogowe między Sarajewem a Tuzlą, wojska Mladicia odparły atak z trzech stron, zabijając – według przedstawicieli ONZ – około 1000 żołnierzy rządowych. W ciągu kilku miesięcy od mianowania na stanowisko dowódcy armii Serbów bośniackich, Mladić skonsolidował w swych rękach kontrolę nad 70% powierzchni kraju. Wojna stale eskalowała, do czego w niemałej mierze przyczyniały się takie nastroje, jak te wyrażone przez Mladicia w rozmowie z amerykańską gazetą „”: „Nie będzie pokoju na Bałkanach, dopóki wszyscy Serbowie nie połączą sił i nie zamieszkają w jednym kraju. Serbowie nigdy nie powinni poddawać się na drodze do realizacji swojego celu, nawet jeśli oznacza to kolejną wojnę światową”.