Podczas przygotowań do drugiego etapu mechanicy usunęli z samolotów wszystkie niepotrzebne sprzęty i urządzenia (w tym odbiorniki radiowe i karabiny maszynowe), aby na ich miejsce zainstalować dodatkowe zbiorniki na 300 litrów paliwa. Ilość paliwa wystarczała na cztery i pół godziny lotu. Trasa została tak obliczona, że po wylądowaniu w samolotach powinno pozostać paliwa na zaledwie 20 minut lotu. Do rozmów w powietrzu wykorzystywano walkie-talkie. W dniu 27 września z lotniska Nikšić wystartowało pięć myśliwców, a wkrótce po nich samolot wsparcia technicznego C-54 Skymaster. W rejonie Grecji napotkano na front burzowy, który zmusił pilotów do wykonania manewru wymijającego. Trzy i pół godziny po starcie, na południe od wyspy Rodos, piloci Mordechaj Alon i Boris Senior poinformowali, że podczas przetłaczania paliwa ze zbiorników zapasowych wskaźniki poziomu paliwa wyzerowały się. Obaj piloci obawiali się kontynuować lot i musieli lądować awaryjnie na Rodos. C-54 Skymaster zabezpieczał lądowanie, pozostając w gotowości do podjęcia akcji ratowniczej. Piloci samolotów zostali po wylądowaniu aresztowani przez Greków. Podczas przesłuchania nie ujawnili jednak trasy lotu i po pertraktacjach po dwóch tygodniach zostali zwolnieni.