Pozostałe trzy samoloty bezpiecznie wylądowały w izraelskiej bazie lotniczej Ramat Dawid.

Grecy nie zgodzili się jednak na wydanie samolotów. Jakiś czas później jeden z nich rozbił się, a drugi został przekazany do Izraela w 1950.

Velveta 2 Przed przystąpieniem do dalszej części operacji przeprowadzono szczegółowe dochodzenie, aby ustalić przyczyny kłopotów technicznych samolotów. Okazało się, że problem leżał w zbiornikach paliwa w skrzydłach. Ciśnienie wiatru przytykało odpowietrznik przewodów paliwowych i przechodząc przez przewody paliwowe zerowało przyrządy pomiarowe, które się zerowały, pomimo że było dużo paliwa. Znalezienie przyczyny pozwoliło przystąpić do dalszej części operacji.

W połowie października Czechosłowacja przygotowała kolejne Spitfire, jednak Jugosławia odmówiła prawa do korzystania z jej lotnisk. Izraelscy mechanicy opracowali wówczas plan domontowania do samolotów kolejnych zbiorników paliwowych, tak aby Spitfire leciały non-stop z Czechosłowacji do Izraela, jednak władze czechosłowackie nie zatwierdziły tego planu. Izraelczycy musieli więc wznowić negocjacje z Josipem Tito, który ostatecznie zezwolił na kolejne wykorzystanie jugosłowiańskich lotnisk.