Gdy jedna z kobiet odmawiających sutry wyskoczyła za burtę pochwycił ją i wyrzucił wysoko w górę.
Inne spotkanie z umi-bōzu zostało opisane w zbiorze z okresu Edo – Inaba kaidanachū (Zbiór niesamowitych opowieści z krainy Inaba). Akcja dzieje się w krainie Hōki, gdzie według opowieści żył pewien mężczyzna o nadludzkiej sile, który znany był z tego iż nigdy nie został pokonany w zapasach sumo odbywających się podczas wioskowych festiwali. Pewnego razu wybrał się on do Yonago, a gdy wracał do rodzinnej wioski było już ciemno. Idąc samotnie zauważył w oddali na wodzie coś błyszczącego, co zbliżało się do niego. Gdy stwór był dość blisko mężczyzna zauważył, iż istota ma kształt wielkiego, grubego pala z jednym okiem. Potwór zaatakował mężczyznę, który tak jak w zawodach sumo starał się pochwycić przeciwnika, jednak istota była bardzo śliska i mężczyzna nie miał jak go dobrze złapać. Walcząc z istotą człowiek ten stracił wiele sił i gdy myślał iż zbliża się jego koniec zauważył, iż potwór również opada na siłach. Zaparł się i resztkami sił przewrócił istotę, a następnie związał pasem. Zaciągnął potwora do własnego ogrodu, gdzie przywiązał go do drzewa, a następnie poszedł spać. Nad rankiem obudziły go rozmowy przed domem, gdy wstał zorientował się, iż jest cały ubrudzony w czarnej mazi podobnej do atramentu.