W tym czasie Eadbert podjął próbę odebrania części dóbr królewskich podarowanych przez swoich poprzedników kościołowi. Stało się to koniecznością, gdyż możni nortumbryjczycy fundowali kolejne klasztory tylko po to, by uzyskać dla nich ziemie z dóbr królewskich na uprzywilejowanych zasadach wprowadzonych na synodzie w Whitby, tzw. bookland. Darowizna taka przechodziła na stałą własność, podczas gdy nadania królewskie dla osób świeckich dokonywane były jedynie na czas ich życia. Istniało też przekonanie, że ród ma prawo do majątku nadanego jednemu ze swych członków, niezależnie od tego, czy był on osobą świecką czy duchowną. W połączeniu dawało to szlachcie Nortumbrii doskonały pretekst do wzbogacania się kosztem dóbr królewskich. Na praktyki te zwraca uwagę Beda w swym liście do biskupa Egberta.
W 757 roku Eadbert odebrał trzy dobra klasztorne (Stonegrave, Coxwold oraz Donæmuthe) opatowi Forthredowi i podarował je jego bratu Mollowi (prawdopodobnie rządził on później Nortumbrią jako Etelwald Moll). Działania te poparł również Egbert. Forthred interweniował u papieża Pawła I, który nakazał zwrot zawłaszczonego majątku i zabronił przekazywania dóbr kościelnych w świeckie ręce.