Tym samym narodziła się koncepcja dużego samolotu myśliwskiego, zdolnego do dalekich przelotów, towarzyszącego samolotom bombowym w roli eskorty, jak również zdolnego do atakowania wrogich jednostek na dalekich podejściach do potencjalnych celów nieprzyjaciela. Nie zakładano przy tym, aby taka maszyna musiała walczyć z wrogimi myśliwcami (tym miały zająć się potężnie uzbrojone samoloty bombowe). Jej głównym zdaniem miało być atakowanie maszyn bombowych. Koncepcja ciężkiego samolotu myśliwskiego była dość popularna na świecie w końcu lat 30. XX wieku. Takimi maszynami były De Havilland Mosquito, czy niemiecki „niszczyciel” (Zerstörer) Messerschmitt Bf 110.

Projekty podobnych konstrukcji były analizowane również przez United States Army Air Corps (USAAC), a dokładnie USAAC Material Division odpowiedzialny za zaopatrzenie sił powietrznych. Wśród analizowanych projektów była między innymi eskortowa wersja bombowca Martin B-10B. Niestety, dla wszystkich projektów teoretyczne wyliczenia osiągów wskazywały na dość mizerne parametry szybkości i pułapu.