W 1509 kmiecie z sąsiedniej wsi Pabianowo (obecnie to część miasta Fabianowo) skarżyli się, że Lenartowski sługa Anzelma z Łukowa, regensa świerczewskiego pełniącego funkcję kantora poznańskiego, nie pozwalał im używać pastwisk w opuszczonej wsi Świerczewo. Odnotowano jednak, że w tym samym roku zajęli tam grunty dające 9 miar owsa. W 1510 Świerczewo w parafii Komorniki było wsią opustoszałą. Miało 6 łanów, które uprawiali kmiecie lubońscy. W 1516 ponownie odnotowano, że wieś była całkowicie opuszczona od wielu lat. Było w niej 6,5 łana kmiecego, dwa łany sołectwa. We wsi był dobry folwark. Wspomniano, że kiedy jeszcze mieszkali tam kmiecie, płacili z każdego łanu po połowie grzywny, dwa koguty oraz 15 jaj. W momencie opisu kmiecie z Pabianowa dzierżawili od regensa wszystkie role za 6 grzywien. W 1520 kapituła poznańska postanawia, że jeśli kmiecie z Pabianowa nie mogą żyć bez pastwisk w opuszczonej wsi Świerczewo, winni ułożyć się z regensem tej wsi w sprawie robót, jakie zwyczajowo odpracowywali za korzystanie z tych pastwisk. Regensowi natomiast kapituła poleciła, aby nie udostępniał pastwisk, dopóki kmiecie nie będą wywiązywać się z robót zgodnie z prawem ziemskim. Według niego powinni pracować dwa dni w roku, wychodząc do pracy godzinę przed świtem (łac. „ad diem”) i wracając godzinę przed nieszporami.