Ludzkie modele zostały potraktowane przez malarza jak manekiny, których często używał podczas tworzenia swoich dzieł. Uwidacznia się to według krytyków także w braku emocji na twarzach wszystkich świadków zdarzenia.
Władysław Witwicki zauważył, że dzieło Siemiradzkiego przedstawia dramat, któremu trzeba szaty groźnej, by przerażała, by widz oczu od punktu środkowego akcji nie mógł oderwać, tymczasem twórca ... dramat ten kazał grać kilkunastu osobom, typowym dzieciom swego talentu. Wlał w nich spokój wielki i dał im niezbyt silne i niezbyt wyraźne uczucia .... Według Witwickigo wprawdzie przed obrazem można nawet rozkosznie czas spędzać, ale wtedy nie działa na nas piękno całości, nie robi na nas wrażenia dzieło, ale podobają się nam szczegóły i zachwycają nas głowy, ciała, marmury, złocenia, kwiaty, rogi, kamienie, hafty i jedwabie, ale nie mówi do nas dramat chwili, jakiegośmy się mieli prawo spodziewać wnosząc po tytule. Ponadto Witwicki zgłosił uwagi do niektórych detali, np.