W 1996 roku na Rajd Krakowski także Doskocz otrzymał Clio Maxi. W połowie sezonu karierę zakończył Bogdan Herink, na jego miejsce wskoczył Janusz Kulig. Doskocz także tym razem okazał się najlepszy w F-2. Był także bliski wygrania Rajdu Karkonoskiego. Na odcinkach specjalnych był szybszy od Roberta Herby, jednak Aleksander Dragon – ówczesny pilot Doskocza – zbyt wcześnie wprowadził "Mrówę" na PKC, przez co załoga została ukarana dodatkową minutą do łącznego czasu, tracąc zwycięstwo na rzecz kierowcy Toyoty.

Pomimo tytułu mistrzowskiego Doskocza w F-2 zespół Renault zdecydował się pozostawić w 1997 roku Janusza Kuliga. Kierowca z Łapanowa zdobył tytuł Mistrza Polski w klasyfikacji generalnej, a Doskocz pojawił się na rajdowych trasach tylko raz. W Rajdzie Zimowym jedyny raz w Mistrzostwach Polski pojechał samochodem z napędem na cztery koła. Za kierownicą N-grupowego Mitsubishi Lancera Evo 3 zajął 6. miejsce w klasyfikacji generalnej i 3. w grupie N.

W sezonie 1998 Doskocz wystartował za kierownicą N-grupowego Peugeota 106 Rallye w Pucharze Peugeota. Nie dał szans młodszym kierowcom, wyraźnie wygrywając rywalizację w tej kategorii. Po tym sezonie nastąpiła przerwa w startach tego zawodnika.