20 września sąd oddalił wniosek Nawalnego.

26 marca 2017 roku Nawalny wezwał Rosjan do wieców antykorupcyjnych. Na jego apel odpowiedzieli mieszkańcy 95 miast rosyjskich i czterech miast za granicą: Londynu, Pragi, Bazylei oraz Bonn. 27 kwietnia 2017 roku przed biurem Fundacji Walki z Korupcją Nawalnego zaatakowali nieznani sprawcy, którzy polali mu twarz zielenią brylantową, zapewne z domieszką innych składników. W wyniku tego zdarzenia, opozycjonista miał utracić w 80 procentach zdolność widzenia w prawym oku. O zlecenie napaści Nawalny oskarżył Kreml.

Niedoszły kandydat na prezydenta Gdy w Rosji zbliżały się wybory prezydenckie w roku 2018, Nawalny próbował zarejestrować się jako kandydat opozycyjny. Nie został jednak dopuszczony do kandydowania, gdyż CKW powołała się na jego wyrok w zawieszeniu z 2013 roku. Krytycy i opozycja uznała te twierdzenia za motywowane politycznie w celu pozbycia się rywala Władimira Putina. Wywołało to do marca 2018 demonstracje poparcia dla Nawalnego, a sam opozycjonista zaczął wówczas nawoływać do bojkotu wyborów.