“W tym czasie, w tym zakładzie zdarzył się przykry przypadek. Jeden z wychowanków nazwiskiem Garncarek znalazł się w niebezpieczeństwie. Zdarzenie to przeżyłem osobiście będąc z ks. dyr. Michalskim w kancelarii przy rozliczeniu wypieków i sprzedanego pieczywa. Przed południem wpadł tam nieznany człowiek prosząc ks. dyrektora o Garncarka, gdyż musi z nim porozmawiać w ważnej sprawie. Ks. dyrektor nalegał, by powiedzieć o co chodzi. Odparł, że jest z podziemnej organizacji i musi się z nim spotkać. Ks. Michalski polecił zawołać go. W tym czasie Garncarek leżał w łóżku, gdyż był chory. Gdy go przyprowadziłem, osobnik ów wyjął pistolet i kazał ks. dyrektorowi pozostać przy biurku, mnie na swoim miejscu, a jemu usiąść na krześle pomiędzy dwoma oknami, gdzie na pewnej wysokości wisiał krzyż i zegar. Najpierw nam oświadczył, że jeśli się ruszymy będzie strzelał. Wówczas zorientowaliśmy się, że przybył zabić Garncarka, wykonując polecenie tajnej organizacji komunistycznej za to, że rodzina jego, w tym ksiądz, prowadzili przeciw nim propagandę. Ksiądz - jak się dowiedzieliśmy potem - został przy kościele po kazaniu zastrzelony;
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Franciszek Garncarek · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.