Oddział pracował również na skraju lasku lesienickiego, w Bóbrce, Brzuchowicach, Pustomytach i Jaworowie.
19 listopada 1943 doszło do masowej ucieczki więźniów, z których większość została jednak schwytana i zamordowana. Weliczker zdodał zbiec skutecznie jako jeden z pięciu szczęśliwców. Uciekał przez Zniesienie i dotarł do Hołoska Małego. Tam przy ul. Warszawskiej 167 został ukryty przez Kazimierza Kalwińskiego i w piwnicy zaczął spisywać swoje doświadczenia. Cała jego rodzina zginęła z rąk hitlerowców.
Po wkroczeniu do Lwowa Armii Czerwonej pracował jako zaopatrzeniowiec w zarządzie kolei. Jako repatriant znalazł się na Śląsku. Rozpoczął studia na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. W 1946 jego wspomnienia zostały wydane pt. Brygada śmierci – Sonderkommando 1005 w Łodzi przez Centralną Żydowską Komisję Historyczną. Po Pogromie kieleckim 1946 wyjechał do amerykańskiej strefy okupacyjnej Niemiec i kontynuował studia na Politechnice w Monachium.