na dwa stronnictwa – umiarkowanych „starych” i radykalnych „młodych”, którzy odrzucali wszelki kompromis z Konstantynopolem. Podczas gdy „starzy” byli skłonni uregulować kwestie sporne drogą rozmów z biskupami greckimi, nie spotykali u nich gotowości do najmniejszych ustępstw. Strategia rozmów była zatem coraz mniej popularna, na znaczeniu zyskiwali natomiast „młodzi”, którzy ponownie doprowadzili do siłowego usuwania greckich biskupów z ziem bułgarskich. Ostatecznie w 1860 r. biskup Hilarion, odprawiając Świętą Liturgię, ostentacyjnie pominął imię patriarchy Konstantynopola w tych miejscach, gdzie powinna następować modlitwa za zwierzchnika odpowiedniego autokefalicznego Kościoła. Oznaczało to otwarty rozłam. Mimo to „starzy” nie ustawali w próbach pokojowego porozumienia z Konstantynopolem. Równocześnie rosyjska ambasada w Stambule już otwarcie wspierała „młodych”. W 1870 r. rosyjski poseł Nikołaj Ignatjew przekonał sułtana Abdülaziza do wydania fermanu sankcjonującego utworzenie Egzarchatu Bułgarskiego na ziemiach zamieszkanych przez ludność tej narodowości.