W maju 1946 został starszym referentem Służby Zewnętrznej Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej. Nie można wykluczyć, iż został skierowany do pracy w MO przez konspirację poakowską. 28 sierpnia otrzymał skierowanie do Centrum Wyszkolenia MO w Słupsku. Otrzymał pozytywną charakterystykę służbową:„Demokrata, zachowanie b. dobre, wyszkolenie wojskowe fachowe b. dobre, zdyscyplinowany, karny obowiązkowy, posiada zdolności wojskowe, nadaje się na stanowisko kierownika Służby Zewnętrznej.

W maju 1946 został mianowany komendantem powiatowym MO w Biskupcu Reszelskim. Związek ze Stronnictwem Ludowym w czasie poprzedzającym referendum ludowe sprawił, że przełożeni zaczęli podejrzewać Rybickiego o kontakt z PSL i traktować jako „niezupełnie pewnego”. Pojawiły się oskarżenia o pijaństwo i malwersacje. Rybicki był wzywany do raportu i zmuszony do składania wyjaśnień. Wobec groźby aresztowania 29 września 1946 porzucił służbę w MO. Ukrywał się w powiecie mławskim oraz u brata w Budach Milewskich, gdzie miał urządzony schron jeszcze z czasów okupacji niemieckiej.

W listopadzie 1946 z Rybickim skontaktował się Leon Ziółkowski ps. „Lis”, komendant Rejonu III Obwodu „Mewa” Ruchu Oporu Armii Krajowej. Rybicki przyjął pseudonim „Leszek” i został zastępcą komendanta rejonu.