25 maja Następnego dnia tłum zebrał się ponownie, tym razem celem ataku stały się prowadzone przez Żydów domy publiczne. Tłum zaatakował lokale przy ulicach Siennej, Twardej, Pańskiej, Śliskiej, Dzielnej, Ogrodowej, Miłej, Dzikiej oraz Leszno. Z okien budynków wyrzucano meble i cenne przedmioty, w tym biżuterię lub ubrania. Tłum ludzi liczący ponad 200 albo 400 osób zdemolował wówczas dom publiczny na rogu Zielnej i Świętokrzyskiej, kolejna grupa 200 osób zaatakowała w tym samym czasie przybytek na ulicy Próżnej, zniszczono także lokal na ulicy Żurawiej. Tłum żydowskich robotników wtargnął również do warszawskich hal targowych, wyszukując i atakując kieszonkowców i złodziei.

Tego samego dnia do żydowskich robotników dołączył tłum Polaków, głównie robotników i młodzieży szkolnej, w tym także kobiet. Polacy zaatakowali lokale mieszczące się przy ulicach Wielkiej, Sadowej, Wspólnej, Widok, św. Barbary i Chmielnej, najprawdopodobniej były to lokale prowadzone przez chrześcijan. Około trzeciej po południu robotnicy dowiedzieli się o tym, że na Starym Mieście zebrała się licząca 400 osób grupa sutenerów i innych przestępców, doszło do potyczek między robotnikami w okolicach ulic Wąski Dunaj, Mostowej i Freta. W walce zginęła jedna osoba, a kilka innych zostało rannych.